Redakcja rozmawia. Dr Canowiecki: "Dialog jest podstawą demokracji"

Redakcja rozmawia. Dr Canowiecki: "Dialog jest podstawą demokracji"

Rozmawiamy z dr Zbigniewem Canowieckim, Prezydentem „Pracodawców Pomorza”.

Panie Prezydencie, pozwoli Pan, że najpierw zaprezentujemy studentom pomorskich uczelni fragment Pana bogatej zawodowej biografii. Pełnił Pan m.in. funkcję Prezesa Zarządu i dyrektora spółki „Centrostal S.A.”, był Pan Prezydentem Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, Przewodniczącym Pomorskiej Rady Przedsiębiorczości, Przewodniczącym Sejmiku Gospodarczego Województwa Pomorskiego, a także Prezesem Zarządu „Pracodawców Pomorza”. Ponadto jest Pan członkiem Polskiego Forum Akademicko-Gospodarczego, Krajowego Forum Terytorialnego przy Ministrze Rozwoju Regionalnego, dyrektorem Biura Doradztwa Ekonomiczno-Prawnego i wykładowcą w Szkole Wyższej Prawa i Dyplomacji. Czy to wynik pasji, czy także poczucie ważnej misji do spełnienia?
Przede wszystkim jest to chyba zasługa odziedziczonego przeze mnie  genu społecznej aktywności, który na każdym etapie mojego życia  zmuszał mnie do tego typu działalności. Zuchy, harcerstwo, później działalność studencka m.in. w Klubie Studentów Wybrzeża „Żak”. Po studiach praca zawodowa nigdy mi nie wystarczała. Zawsze działałem w rozlicznych organizacjach społecznych, fundacjach, klubach oraz związkach i stowarzyszeniach. Powstanie wielu z nich inicjowałem i przez wiele lat kierowałem. Uważam, że społeczeństwo obywatelskie polega właśnie na aktywności wszystkich obywateli a angażowanie się i działalność dla dobra wspólnego jest powinnością każdego. Po roku 1989 postanowiłem działać na rzecz konsolidacji swojego środowiska gospodarczego. Organizacje, którymi kierowałem reprezentowały pomorskie firmy, promowały zasady etyki i społecznej odpowiedzialności biznesu oraz budowały wizerunek przedsiębiorcy jako osoby odpowiedzialnej za rozwój swojej firmy, regionu i kraju. Aktualnie jestem Prezydentem „Pracodawców Pomorza” reprezentując nasz region w Radzie Głównej Konfederacji Lewiatan w Warszawie. Do tego dochodzi aktywność w kulturze, którą „zaraziłem” się w Żaku. Dla przykładu obecnie przewodniczę m.in. Radzie Teatru Szekspirowskiego,  Radzie Fundacji Theatrum Gedanense oraz Radzie Fundacji Terytoria Książki. Działalność społeczna przynosi mi niezwykłą satysfakcję, szczególnie w momentach kiedy udaje się rozwiązać trudne, ludzkie problemy zarówno pojedyńczej osoby jak i grupy zawodowej czy społecznej.

Jest Pan laureatem wielu konkursów i plebiscytów. Które z otrzymanych wyróżnień ma dla Pana największą, a może sentymentalną wartość?
Kilka lat temu otrzymałem telefon z Warszawy z prośbą o przyjazd na Galę wręczenia nagród ponieważ zostałem laureatem.  Miałem wówczas strasznie dużo zobowiązań i poprosiłem dyrektora naszego biura, aby pojechał do Warszawy i odebrał przyznaną mi nagrodę. Podczas niezwykle uroczystej Gali ogłoszono, że otrzymałem Nagrodę  ”LUDZIE, KTÓRZY ZMIENIAJĄ BIZNES”. Po pierwsze jestem niezwykle dumny z tej nagrody. Po drugie nadal jestem na siebie zły, że nie pojechałem wówczas do Warszawy, aby osobiście ją odebrać.

W przestrzeni gospodarczej podkreśla Pan wartość i znaczenie dialogu. Dlaczego to takie ważne?
Dialog jest podstawą demokracji i sposobem zapobiegania i rozwiązywania konfliktów. Dlatego bardzo chciałbym, aby instytucjonalny dialog uregulowany ustawowo miał odpowiednią rangę a wypracowywane stanowiska były respektowane przez władze państwowe. Obecnie przewodniczę Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego w Gdańsku w skład której wchodzi Wojewoda Pomorski jako przedstawiciel Rządu RP, władze samorządowe reprezentuje Marszałek Województwa Pomorskiego a stronę społeczną reprezentatywne organizacje pracodawcze i związki zawodowe. Jest to wspaniałe doświadczenie w dialogowaniu. Sprawy regionalne, o ile są w zakresie możliwości naszych władz lokalnych są rozwiązywane stosunkowo szybko. Znacznie gorzej jest z postulatami, które wysyłamy do władz centralnych.  Z kolei w środowisku gospodarczym promuję mediacje, jako sposób rozwiązywania konfliktów. Co roku kapituła w której mam zaszczyt zasiadać przyznaje nagrodę „Biznes Wybiera Mediacje”, która jest wręczana podczas uroczystej Gali Pracodawców Pomorza. Promuję również zasadę wypracowywania stanowisk i decyzji metodą dochodzenia do konsensusu na wzór Unii Europejskiej. Negocjacje, wzajemne przekonywanie się, dyskusja na argumenty to metody dochodzenia do wspólnej decyzji, która może nie zawsze wszystkich całkowicie zadawala, ale jest akceptowana przez wszystkich.

„Pracodawcy Pomorza” to uznana marka. W jakim stopniu podejmowane przez tę organizację działania wpływają na rozwój gospodarczy regionu Pomorza?
Podstawowym obowiązkiem i zadaniem statutowym naszej organizacji jest podejmowanie wszelkich działań na rzecz rozwoju gospodarczego regionu i kraju. Stąd też aktywnie włączamy się w opracowywanie strategii regionu i poszczególnych subregionów. Inicjujemy działania związane z rozwojem inteligentnych specjalizacji, popieramy zakładanie i rozwój klastrów branżowych, pokazujemy i nagradzamy naukowców za współpracę z przemysłem na rzecz rozwoju innowacyjnej gospodarki, budujemy porozumienia inwestorów i deweloperów podejmujących inwestycje związane z zagospodarowaniem terenów i dzielnic poszczególnych miast. Podejmowane działań tego typu ma na celu mobilizację naszego środowiska oraz poszczególnych firm do rywalizacji, wysiłku inwestycyjnego, dalszego innowacyjnego rozwoju, zwiększania eksportu i wolumenu sprzedaży.

Z jakimi problemami musi się uporać dzisiejszy pracodawca? Jakie wskazałaby Pan największe bariery rozwoju przedsiębiorczości?
Obecnie pracodawcy zmagają się z brakiem pracowników i to zarówno o wysokich kwalifikacjach takich jak na przykład informatycy czy lekarze, jak i fachowców typu stolarze, monterzy, elektrycy, dekarze i tak dalej. Nie znaczy to, że w Polsce dominuje rynek pracownika. Nadal wiele osób poszukuje pracy a pracodawcy ogłaszając nabór na niektóre stanowiska mają po kilkadziesiąt ofert. Problemy ze znalezieniem pracy mają głównie osoby odporne na przekwalifikowanie, dokształcanie  lub o małej mobilności związanej ze zmianę miejsca zamieszkania. Ponadto polskie przedsiębiorstwa muszą dokonywać głębokich zmian technologicznych i organizacyjnych związanych z przechodzeniem od gospodarki odtworzeniowej do innowacyjnej. Rosnące dla każdej firmy znaczenie eksportu wymusza ciągłe podnoszenie jakości oraz przestrzeganie międzynarodowych norm i standardów. Konieczność przeznaczania coraz większych środków na badania i rozwój wymusza konieczność odejścia od polityki niskomarżowych usług i produkcji. Z kolei wzrastające płace powodują poszukiwanie przez pracodawców oszczędności w kosztach robocizny poprzez lepszą organizację pracy, informatyzację, automatyzację i robotyzację.

Na ile polskie i Wspólnotowe prawo jest przyjazne dla przedsiębiorców? Jaka jest rola „Pracodawców Pomorza” w kwestiach legislacyjnych?
Jednym z ważniejszych zadań organizacji samorządu gospodarczego oraz związków pracodawców jest monitorowanie propozycji zmian legislacyjnych i szybkie reagowanie w przypadku stwierdzenia możliwości pogorszenia warunków gospodarowania i rozwoju przedsiębiorczości w wyniku przyjęcia proponowanych zmian czy nowych regulacji ustawowych. Opracowujemy własne stanowiska wykorzystując wsparcie eksperckie oraz wiedzę i znajomość danej problematyki przez naszych członków pracujących w określonej branży. Ważne jest, aby regulacje przyjęte przez Unię Europejską oraz ustawy krajowe były przez wszystkich przestrzegane. W przeciwnym wypadku dochodzić będzie do deregulacji rynków i zaburzenie zasady równych szans.

Jak ocenia Pan obecny proces kształcenia studentów? Czy dostrzega Pan odpowiednie proporcje między zdobywaniem określonej wiedzy, a możliwościami zdobycia praktycznych umiejętności, które w przyszłości mogą skutkować wdrażaniem konstruktywnych zachowań biznesowych i skutecznym budowaniem marki?
Od lat postulujemy większy kontakt studentów z przedsiębiorstwami oraz instytucjami na potrzeby których są kształceni. Wielu absolwentów musi być przez pracodawców dokształcanych w tak zasadniczych sprawach jak zasady funkcjonowania przedsiębiorstwa, w tym struktury organizacyjnej oraz obiegu dokumentacji. Środowisko gospodarcze zawsze było otwarte na programy stażowe i praktyki studenckie. Nadal w uczelniach wyższych zbyt mały nacisk jest położony na rozwój kompetencji miękkich studentów, takich jak na przykład: liderowanie, praca w zespole, rywalizacja, współpraca oraz innowacyjność i kreatywność.

Zna Pan doskonale środowisko pracodawców. Obecni studenci to w pewnej mierze również przyszli pracodawcy. Co by im Pan doradził na tym etapie kształcenia i podejmowania ważnych decyzji?
Przede wszystkim aktywnie włączać się w życie studenckie i obywatelskie. Działalność w różnego rodzaju kołach naukowych i sportowych, stowarzyszeniach, klubach i organizacjach pozwala samemu się sprawdzić, nauczyć się działania w grupie, odwagi w kontaktach z władzami i to nie tylko uczelnianymi oraz godzenia się z porażką i nie popadanie w samozachwyt w przypadku sukcesu. Można również jeszcze w czasie studiów spróbować z koleżankami i kolegami założyć np. start -up lub inną działalność gospodarczą. Nawet jeżeli nic z tego nie wyjdzie to nabyte doświadczenie w działalności gospodarczej będzie procentować przez wiele lat po zakończeniu studiów.

Co Pana zdaniem będzie największym zmartwieniem ludzkości w kolejnej dekadzie?
Zdecydowanie ekologia zaważy na wszystkim. Na naszym rozwoju, warunkach życia i zmianach klimatycznych. Musimy walczyć z wykorzystaniem węgla w energetyce i ogrzewaniu mieszkań. Musimy uwierzyć, że smog zabija a zmiany klimatyczne spowodują radykalne pogorszenie warunków naszego życia. Rozwój zielonej energetyki oraz dbanie o zasoby wody pitnej i naturalnego środowiska to wyzwania dla młodego pokolenia Polek i Polaków.

W jaki sposób najchętniej wolny czas spędza Prezydent „Pracodawców Pomorza”?
Zawsze uważałem wypoczynek za ważny element życia mojej rodziny, która jest dla mnie najważniejsza. Oprócz tradycyjnego zagranicznego letniego wypoczynku dwa razy do roku, jesienią i wiosną wybieramy się na tygodniowy relaks do krajowego spa. Ponadto w ramach naszego wspólnego hobby przynajmniej kilka razy w roku wyjeżdżamy z Żoną  na różnego rodzaju koncerty i festiwale muzyczne na całym świecie. Są to jednak zwykle tylko kilkudniowe wyjazdy. Dlatego też jestem wielkim zwolennikiem programu, który prowadzimy jako organizacja pod nazwą Work Life Balance popularyzując w środowisku gospodarczym zasadę balansu życiowego, pomiędzy pracą zawodową a życiem prywatnym. Pracownik przemęczony, pracujący po kilkanaście godzin dziennie, zaniedbujący własną rodzinę, bez własnego hobby jest złym i mało wydajnym pracownikiem.

Leave a comment

Send a Comment